czwartek, 10 września 2009

BMI

Przeliczyłam sobie dzisiaj w robocie Body Mass Index - nie, że się jakoś drastycznie miał zmienić, tylko chciałam zobaczyć co mi powie. Powiedziało mi: "twoja waga jest idealna! nie słuchaj koleżanek, które mówią, że musisz schudnąć!". Koleżanki, które mówią, że muszę schudnąć?! Powinnam takie mieć..? Moje koleżanki nie komentują moich fałdów lub raczej ich braku, ja też im tego nie robię. Myślę, że panuje między nami zgoda co do tego, że jeśli ktoś ma prawo sugerować konieczność zmian w formie ciała, to jedynie właściciel tegoż ciała. Jak się mnie ktoś spyta - "co mam zrobić, żeby schudnąc?", to i owszem - zawsze odpowiem zgodnie z prawdą: nie żryj po godzinie 20 i idź na Capoeirę :D Ale chyba byłoby nieładnie frustrować inną kobietę sugerowanymi powyżej stwierdzeniami...

Życie bez ciastek i bitej śmietany byłoby bez sensu i bardzo współczuję wszystkim paniom, które się tego wyrzekają. Każda kobieta ma w domu lustro, ponadto każda kobieta ma w głowie mózg. Ja w swoim lustrze widzę, że mam ładne ciało, a mój mózg przetwarza tę informację na nieustającą ochotę na słodycze. Każda kobieta ma wolną wolę - mnie na przykład wolno codziennie rano wpierniczać ciasteczka maślane. Jeśli zrobię się od tego gruba, to na pewno zobaczę to w lustrze i wtedy pomyślimy :)

3 komentarze:

  1. Dziękuje uprzejmie za wyrazy współczucia. Musze się "obywać", bez ciastek, bitej śmietany i tym podobnych kulinarnych cudów. jedyne czego sobie nie mogę odmówić to lody, majonez i ... miętówki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lody są dobre! Nawet bez bitej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi BMI od kiedy pamiętam pokazuje niedowagę i wierz mi, to też na swój sposób przekleństwo. Zauważyłam, że głównie pisze się: "Pokochaj swoje ciało, pulchne jest piękne, kobiece, żaden facet nie pokocha kościotrupa, nie wyglądaj jak wieszak bla bla bla", i nikt wtedy nawet nie próbuje postawić sie na miejscu takiej mnie, która jak każda baba ma takie dni, że nie zawsze czuje sie dobrze we własnej skórze i bardzo bardzo chciałaby przytyć, z marnym skutkiem. Tak, tolerancja :]

    OdpowiedzUsuń