piątek, 9 kwietnia 2010

Brafitter

Wczoraj na fajnej, babskiej (!) imprezie, bardzo fajna pani specjalistka zmierzyła mi profesjonalnie cycki. Zaznaczam, że ja od dawna już wiem, że tej części ciała w zasadzie nie posiadam, więc spodziewałam się współczującego uśmiechu i potwierdzenia, że jak się ma dwa centymetry różnicy w obwodach, to nie ma takich staników, co by mi leżały. A w zasadzie to po co mi stanik.
O jakże, ach jakże się myliłam! :D
Pani zmniejszyła mi preferowany obwód stanika z 80 do 70 (do wczoraj dałabym sobie głowę uciąć, że w to nie wejdę), a miseczkę przy odpowiednim kształcie powiększyła z A do...C :D
Śmiech na sali :D
Przestałam się śmiać, jak zobaczyłam na sobie najlepiej dopasowany w życiu stanik w rozmiarze...65D.

Żeby grotesce uczynić zadość, daję dowód:















...ale jak spojrzeć z drugiej strony:














:>

1 komentarz: