wtorek, 13 lipca 2010
o mężczyznach i o seksie
Od dwóch miesięcy bzykam się często, regularnie i bardzo wyczerpująco z najlepszym bzykaczem, jaki chodzi po świecie. Jest śliczny (co z tego, że niski), doświadczony, starszy ode mnie i doskonale wie, co to jest seks. Do tego wytrzymuje bardzo długie dystanse i chce, żeby było mi dobrze. Przeżycia są takie, że klękajcie narody (albo klękajcie sąsiedzi). Mam nadzieję, że to nie ostatni, który będzie mnie tak rżnął - a jeżeli ostatni, to mam nadzieję, że mi się oświadczy :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz