Dwa dni temu, taka scenka rodzajowa: z czerwonego biurowca wytacza się rytmicznie, gęsiego, wycieczka. Dziewczyny w wieku na oko 18-23, cała chmara, sznurek się nie kończy. Wszystkie w dżinsach...
Koniec scenki.
Jest dramat.
Chyba pierwszy raz zobaczyłam to zjawisko w tak karykaturalnej skali - 30 albo i więcej ładnych babeczek, wszystkie jakby wyszły z jednej fabryki. Do tego jeszcze płaskie buty, ale to temat na osobny thriller.
Młode kobiety w Polsce, o ile nie zmusza ich środowisko, w którym pracują, nie noszą spódnic. Nie noszą nawet spodni garniturowych, tak zwanych "materiałowych", nie noszą też sukienek. Noszą dżinsy. Dżinsy do szkoły, dżinsy do pracy, dżinsy na imprezę. Przypuszczam, że każda z tych 30 miała w szafie co najmniej 5 par.
A ja się pytam: dlaczegooo (tej)?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

o soreks, wczoraj byłam w robocie w kiecce, przedwczoraj w spódnicy i rajstopkach koloru śliwki :P
OdpowiedzUsuńchoć ja to już inny przedział wiekowy, wiadomo, wiekowe panie ubierają się jak Królowa Ela
Bo Tyś jest prawdziwa kobita :) podobnie jak ja :D
OdpowiedzUsuńej, a ja dopiero teraz, gdy zima za pasem, poczułam niczym nieprzymuszoną chęć noszenia spódnic. Może dlatego, że mam strasznie chude łydki i teraz zakrywają je kozaczki ;) Ale jak już się wprawię, to może sezon sukienkowo-spódnicowy nie będzie sezonem, a codziennością, kto wie ;)
OdpowiedzUsuńWitam koleżankę w moich różowych progach :)
OdpowiedzUsuńZapewniam Cię, że sukienki i spódnice przez cały rok mogą sprawić, że poczujesz się jeszcze bardziej kobieco, a już na pewno będziesz mogła w każdej chwili pomyśleć: ale dzisiaj ładnie wyglądam ;) polecam!